czwartek, 27 lutego 2014

Jabłka z kruszonką - Apple crumble.

Czasami trzeba coś upiec, dla wszystkich, szybciutko, sprawnie a pysznie. No i jak najmniej słodko  - dla Zosi także.
Ten przepis przyniósł i wykonał  po raz pierwszy dla nas  ulubiony kuzyn Zosi - Wojtuś. Odjęliśmy tyle cukru ile się dało ( bez szkody dla posypki - kruszonki), można go częściowo zastąpić ksylitolem i nadal jest to niepowtarzalny smakołyk. Najlepszy  serwowany na ciepło, a w lecie z gałką  lodów.

Z  przepisu wychodzi 16 porcji. Jedna porcja (1/16)  ma  2,4 WW i 1 WBT

APPLE CRUMBLE WOJTUSIA.

150g cukru lub po połowie cukier i ksylitol
270g mąki
170 g masła
2 łyżeczki cynamonu
1 cytryna
500 g obrane ćwiartki kwaskowatych jabłek ( 3,4 duże jabłka), porzeczki, jeżyny, maliny( mogą być mrożone)

Do mąki kroimy plasterki schłodzonego masła i ręcznie kruszymy je z maką na grudkowatą masę( nie zagniatamy!).Na koniec dodajemy cukier i także kruszymy masę. Wstawiamy do lodówki.
Na wysmarowaną olejem lub masłą niska blachę okragłą kroimy ćwiartki jabłek, ewentualnie posypujemy porzeczkami, malinami , posypujemy cynamonem i skrapiamy sokiem z cytryny. Następnie posypujemy kruszonką i do piekarnika!


Jabłka z kruszonka

Kwaśne owoce i cytryna dodają smaku


Apple crumble piecze się ok 35-40 minut w temp 180.



niedziela, 9 lutego 2014

Matematyka wchłaniania insuliny: czyli dlaczego mniejsze dawki insuliny wchłaniają się szybciej, szybciej osiągają szczyt działania i kończą swój cykl.

Niniejszy tekst to opracowanie własne z języka angielskiego na podstawie materiałów  z newslettera Diabetes Bites ( Nov, 2013; p.6) przygotowanego przez Gary Scheinera. Tekst oryginalny napisany został przez Scotta Kinga i opublikowany w Diabetes Health Newsletter w 2007r. 
Badanie kliniczne :
http://care.diabetesjournals.org/content/36/4/780.full
Tabelka ze wzorami matematycznymi pochodzi ze strony www. megamatma.pl

Wiemy wszyscy,że wstrzyknięta insulina nie tworzy idealnej sfery lub kulki pod skórą,ale tworzy zbiornik w tkance podskórnej, który ma cechy podobne  i zbliżone do  kuli lub sfery. Po wstrzyknięciu insuliny, zaczyna się proces jej wchłaniania przez tkankę ,z która jest w kontakcie. Jak zobaczycie z poniższych wzorów i przykładów, im większa dawka wstrzyknięta , tym więcej czasu potrzeba na jej wchłonięcie.




  Wstrzyknięta insulina tworzy mniej  lub bardziej kształtną  sferę:





Pole powierzchni całkowitej kuli/sfery


latex

objętość kuli/sfery

latex gdzie latex jest promieniem kuli.

W poniższej tabelce  wyliczone zostały objętość sfery insuliny wstrzykniętej i powierzchni jej wchłaniania dla siedmiu wstrzyknięć insuliny o różnej wielkości.
Zerkając na matematyczne przypomnienie w obrysie pamiętamy, że promień to odległość od środka kuli do powierzchni,  i jak wynika z tabelki gdy promień r rośnie - gdy wstrzykujemy więcej insuliny- to zmniejsza się powierzchnia względem objętości; czyli nasza powierzchnia wchłaniania insuliny jest coraz mniejsza...

Przyjrzyjmy się np wstrzyknięciu 4 jednostek insuliny jednorazowo a czterem wstrzyknięciom insuliny po jednej jednostce. Obydwa wstrzyknięcia dostarczaja teoretycznie tej samej ilości insuliny, ale stopień i czas jej wchłonięcia będzie zdecydowanie różny w każdej sytuacji.

Przy jednorazowym wstrzyknięciu 4 jednostek mamy powierzchnię wchłaniana tylko 0.6mm - czyli przez taką powierzchnię nasza insulina może tylko uciec do otaczającej tkanki Przy czterech wstrzyknięciach po jednej jednostce otrzymujemy łacznie powierzchnię wchłaniania równą 0.96mm czyli prawie 50% wiekszą!



Jednostki Insuliny  
( 1 jednostka to 0.01ml)
Powierzchnia w mm  kwadratowych
1
0.24
2
0.38
4
0.60
8
0.94
16
1.52
32
2.41
64
3.82




Więc która dawka zadziała szybciej? Oczywiście ta, z większa powierzchnią wchłaniania. Stąd właśnie niektórzy edukatorzy zalecają rozłożenie dawki korekcyjnej na bardzo wysoką glikemię na kilka mniejszych wstrzyknięć. Z tego też właśnie powodu jeden z producentów zestawów infuzyjnych rozważał produkcję kaniul z maleńkimi otworkami na całej powierzchni (sprinkler cannula) aby insulina wchłaniała się z wielu mniejszych depotów, polepszając absorbcję.

Patrząc na zestawienie widzimy też, że wraz ze zwiększeniem dawki wstrzykiwanej insuliny jest coraz mniej powierzchni wchłaniania dla  większej liczby jednostek insuliny. To zmusza wstrzykniętą juz insulinę do "oczekiwania na swoją kolej", bo cząsteczki insuliny ze środka depotu nie mają kontaktu z tkanką dopóki nie zostaną wchłonięte te cząsteczki, które sa bliżej powierzchni sfery.

Stąd problemy z dużymi jednorazowymi dawkami - zróżnicowanie czasu i tempa wchłaniania, im większa dawka, tym dłużej pozostanie czynna i będzie bardziej nieprzewidywalne jej działanie i skutek. W przypadku większych jednorazowych dawek należy uważać na ruch i ciepłe kapiele. Im większa dawka tym mobilizacja insuliny na skutek ruchu lub temperatury ( kąpiel ) będzie znaczniejsza niż w przypadku mniejszych dawek.

Wszyscy użytkownicy insuliny powinni jak najwięcej wiedzieć, aby zrozumieć insulinę - jej możliwości, siłę i dar ratowania życia. Czasami i mała lekcja matematyki nie zaszkodzi. 


piątek, 31 stycznia 2014

WWWWW czyli Ważność Ważenia Wagą Wartości Ważalnych.

No właśnie - po raz kolejny przekonałam sie na własnej, skórze, cukrach  Zosi i nieodpartym zamartwianiu się przed ,po i w trakcie posiłków jak ważna rzeczą jest waga.

Zwykła moja waga kuchenna okazała się gwarantem mojego spokoju. A założenie moje niezabierania wagi ze sobą w podróż było osiagnięcie troszki spokoju - czytaj "przerwy" od ważenia i mierzenia rzeczy ważnych spożywczo dla Zosi.
Fiasko wagowe.Fiasko rodzicielskie.

 Nie wiem ile co  waży bez wagi!!!! Jestem wizualnie beznadziejna w szacowaniu WW na cm kwadratowy talerza  - jeden kwadratowy, drugi głeboki, trzeci fantazyjnie okręcony.Moje oko wagowe jest ślepe!!!

I tak nawarzyłam sobie niezle. Niepokój, zadręczanie rodziny pytaniami " Jak myslisz ile to waży?", wieczna analiza decyzji - za mało za dużo, nie wiem ile,może więcej, może dostrzyknać, może dokarmić??

Wróciłam z podróży z jednym postanowieniem - następnym razem nie ruszam się z domu bez wagi i  nie szkodzi jak będzie obciach w restauracji- będę mniej lub bardziej publicznie odważać swój spokój sumienia!!!

Mam tylko jedno usprawiedliwienie podróżowo nieprzyzwoitych glikemii Zosi  oprócz mojej winy nie zabierania wagi- jej  wakacyjny dobór potraw i jedzenia był dobitnie niesubordynowany i  oscylował pomiędzy KFC, kebabem i lokalnymi słodkościami, crossaintami z serem, pizzą i hot dogami i innymi podobnymi okropnościami...

Podróże kształcą??

wtorek, 21 stycznia 2014

Aplikacja "My Diabetes" zaktualizowana. Dzięki wielkie Adam!!!

Na Google Play Store ukazała się najnowsza zaktualizowana wersja "My Diabetes"
Największą zmianą jest wersja hiszpańska z listą produktów przystosowaną dla użytkownika  z Hiszpani.
Adam - jestem z Ciebie bardzo dumna mój synu - pomogłeś nam w tym bardzo i cieszę się ,że w tak młodym wieku wiesz,że trzeba się zaangażować w projekty dla innych. Poświęciłeś dużo czasu i wychwyciłeś  wszystkie niedoskonałości  - bardzo profesjonalnie! Tak trzymaj zawsze !

Dla użytkownika  polskiego znaczącą zmianą jest wprowadzenie profilu bazy. W ustawienach należy wybrać pompę lub wstrzyknięcia i wpisać odpowiednie wartości. W przypadku pompy  z dokładnością w komórkach czasowych nawet co godzinę. Na karcie wpisu należy codziennie kliknąć  zastosowanie bazy aby w zestawieniach pojawiły się prawidłowe sumaryczne ilości insuliny dziennej.

Niech służy Wam dobrze!

Update luty 2015.

Aplikacja jest obecnie dostepna pod nazwą Diabetes:M i jest do pobrania tutaj:

link do "Diabetes:M"






czwartek, 16 stycznia 2014

Po czym poznać D-rodzica?

D-rodzic nie zawsze jest w formie.
D-tata i blogger, trafnie opisał swoje samopoczucie i wygląd  jako efekt uboczny upartych glikemii:

http://www.ardensday.com/blog/2014/1/8/how-to-spot-a-d-parent

Do moich symptomów "tych dni" można by jeszcze dopisać:
chroniczne rozdrażnienie, niepokój, kłótliwość, dezorganizacja i płaczliwość.

Na szczęście znikają, gdy miernik wskazuje szczęśliwsze numerki.


niedziela, 12 stycznia 2014

Baza w dół i skakanie przy ekranie.

Powrót do szkoły po świątecznym lenistwie przyniósł nam trochę zamętu.
Z powrotem wcześniejsze godziny śniadania, maszerowanie do szkoły na piechotę (koleżanki też wzięły przykład i  zaczęły chodzić pieszo), powroty okrężną drogą, bo trzeba poodprowadzać wszystkich, z powrotem na basen i na inne zajęcia - stary dobry kierat- lepszy niż błogie nicnierobienie.
Pierwszy dzień szkoły dał nam wynik 288 po śniadaniu, ale moje przeczucie kazało czekać przed dodawaniem  insuliny do ulubionych płatków - już i tak pochłaniają morze insuliny w porównaniu z innymi posiłkami.
 Odbicie?
Wkłucie raczej dobre.
 Myślałam tez o stałych odpytywaniach z tabliczki mnożenia z matmy...
 Znowu nie wiadomo jak to ugryzć.
 Ryzyko .Następnego dnia podałam mniej insuliny. Zaskoczyło, w piątek po kolejnym zmniejszeniu cukry takie jak chcemy.
Zdziwiłam się też popołudniem, ale to raczej za przyczyną zaległego prezentu, który dotarł trochę z opóżnieniem. Zosia dostała swoją upatrzoną grę do tańczenia i śpiewania na Wii. Niby nic wielkiego - takie skakanie przy ekranie ale wyniki leciały niziutko, aż za nisko bo o zgrozo jeden raz trafiło się 38. Trudno się dziwić skoro w statystyce gry odkryliśmy wieczorem  pole "średni wydatek energetyczny" i pojawiło się 270 kcal/h - więc mentalnie muszę się nastawić,że to też spory wysiłek  i  trzeba dokarmić lub podać mniej insuliny.
No właśnie - mniej.
Nocki  z dostrojona bazą zwiększoną a następnie zmniejszoną ostatnio na poczatku grudnia, też wołają o zmiany. Około 4.30 miałam 3 hipoglikemie w trzech kolejnych nockach, pomimo początków północnych w granicy 140-130. za duża różnica.Wczoraj próbnie ustawiłam bazę tymczasową  nocna na 90 procent. Było lepiej. Więc dzisiaj baza w dół  i nowe wkłucie.
Tak jakoś odwrotnie niż w podręcznikach, gdzie podobno w miesiącach zimowych zapotrzebowanie wzrasta. To już drugie zmniejszenie bazy tej zimy. Ale patrzę na Zosię i wydaję się, że tak trzeba. Zobaczymy jak wyjdzie.